10. października 2021 12:00

Chiny - największy rynek samochodów elektrycznych

Bardzo często bywa tak, że mimo znacznego udziału na rynku, to o konkurencji jest głośniej. Przykładem może być polskie kasyno online, które jest słynniejsze i bardziej znane niż wiele starszych i większych marek. My jednak chcielibyśmy w tym artykule skupić się na przemyśle motoryzacyjnym, a dokładnie chińskim rynku pojazdów elektrycznych. Czego ciekawego zachodni producenci mogą się od nich nauczyć?

Elektryki to nie tylko Tesla

Większość osób na hasło samochody elektryczne, od razu myśli o Tesli. Amerykański producent jest znany na całym świecie, a w 2020 roku wypuścił na rynek blisko 500 tysięcy swoich samochodów. Z danych rynkowych wynika, że to nie Tesla przoduje w produkcji elektryków. Pomimo pandemii, światowa sprzedaż samochodów elektrycznych w minionym roku wzrosła aż o 43%. Z kolei w samych Chinach wyniosła ona 1,3 miliona, co jest wzrostem o około 8% w porównaniu do 2019 roku. Chociaż Europa sprzedała w minionym roku więcej takich aut niż Chiny, to jednak nadal ten wielki kraj jest największym rynkiem pojazdów elektrycznych na świecie. W zeszłym roku ku zaskoczeniu pewnie wielu osób, najlepiej sprzedającym się pojazdem elektrycznym w Państwie Środka nie była popularna Tesla z Modelem 3, a Hongguang Mini EV od firmy SAIC-GM-Wuling Automobile, czyli spółki chińskiego państwowego SAIC Motor, która przy tym należy między innymi do amerykańskiego koncernu General Motors.

Ich samochód jest reklamowany jako idealne narzędzie do komunikacji. Kosztuje tam od 28 800 juanów, co jest ceną niższą niż 5000 dolarów. To mały pojazd, którego zasięg wynosi 120 kilometrów. Jednak na warunki miejskie idealnie się sprawdza. Samochód ten zadebiutował w lipcu 2020 roku, a przez ten czas Hongguang Mini EV sprzedał się w liczbie ponad 270 000 sztuk. Bardzo szybko stał się najlepiej sprzedającym się pojazdem elektrycznym na świecie. Już na macierzystym rynku okazał się dużym zaskoczeniem, gdyż do tej pory chińscy konsumenci preferowali większe modele z silnikami spalinowymi. Chiny jednak stawiają na rozwój całej branży, jak i również na innowacyjne modele biznesowe, które są w stanie przekonać o wiele więcej osób do zmiany samochodu.

Chińska droga do zmian

Chiny dzięki zmianie nastawienia także dążą do osiągnięcia ograniczenia emisji dwutlenku węgla przed 2030 rokiem, a także osiągnięcia neutralności węglowej do 2060 roku. Już od 2009 roku tamtejszy rząd oferuje subsydia i zwolnienia z podatków, jak i buduje coraz więcej typowych punktów ładowania, co ma jeszcze bardziej zachęcić społeczeństwo do korzystania z elektryków. Większość z całościowej sprzedaży pojazdów elektrycznych ma miejsce w dużych chińskich miastach, w których żyje co najmniej 5 milionów mieszkańców. Niemniej jednak to w małych miastach klienci byli najbardziej chętni do jeżdżenia pojazdami elektrycznymi. To tam mogą bowiem liczyć na krótsze dojazdy do pracy, co też zmniejsza koszty utrzymania. Mieszkańcy mniejszych ośrodków bardziej dbają o to, jak dobrze działa pojazd i jakie korzyści dla środowiska mogą przynieść pojazdy elektryczne. Właśnie dlatego Mini EV firmy Hongguang znalazł tak wielu nabywców - jest tani, solidny, ekonomiczny.

Większe miasta w Chinach organizują coraz częściej specyficzne loterie związane z tablicami rejestracyjnymi, których zadaniem jest ograniczenie liczby licencjonowanych samochodów benzynowych. Z tego też powodu kierowcy nie mają wyboru, więc muszą dokonywać zmiany dotychczasowych aut na pojazdy elektryczne. Jednocześnie potrzeba samochodu taniego i ekonomicznego sprawia, że przyszłość pojazdów elektrycznych może wyglądać zupełnie inaczej niż luksusowe samochody typu Tesla czy BMW, które obecnie przyciągają najwięcej uwagi. Nie ukrywajmy, że większość konsumentów wybierze tańsze modele niż Teslę, a obecne ceny za elektryki nie są zbyt zachęcające.

Producenci zaczęli wprowadzać odmienne rodzaje modeli biznesowych na chińskim rynku. Jednym z nich są plany wprowadzenia leasingu baterii. Akumulator dziś należy do najdroższych elementów składowych samochodów elektrycznych, a nowy schemat pozwala konsumentom kupić nadwozie pojazdu, a następnie wydzierżawić akumulator na wybrany okres. Taki model leasingu akumulatorów będzie w stanie zwiększyć atrakcyjność pojazdów elektrycznych. Być może cofniemy się do czasów, gdy wielką popularnością cieszyć się będą auta pokroju Fiata 126p.

Komentarze:

Zaloguj się, aby dodać komentarz ze swojego konta:

Login: Hasło:


Dodaj komentarz jako gość:

Autor



www.pomorskifutbol.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Są one wyłącznie opinią autorów. Komentarze zawierające treści obraźliwe lub wulgarne będą usuwane.